O Tuwimie powiedzieli
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
W książce będącej zbiorem artykułów Poeci dwudziestolecia międzywojennego (Warszawa 1982) Andrzej Gronczewski w rozdziale Obroty „Rzeczy czarnoleskiej” – Julian Tuwim pisze: Geneza i anatomia słowa, filozofia mowy lirycznej, cielesne nieomal wyczucie materii słowa, walka o ich temperaturę i stężenie – oto wątki i dramaty ujawnione w liryce Tuwima. Ten „czarnoleski słowiarz” o wielu twarzach, pełen skłóconych temperamentów i pragnień, poeta, który nakłonić chciał „język giętki” do nowych zadań, swoją przygodę ze słowem rozumiał jako poszukiwanie ostatecznej jedności rzeczy i języka (…)
Obok miłosnych wyznań o urodzie polszczyzny – język utożsamiał przecież z ojczyzną – wypowiedział wiele skarg na dotkliwą niewystarczalność i daremność każdego języka, którego bezwład próbuje przezwyciężyć słowo poetyckie.
Unikał jednoznacznych manifestów. Nie stworzył teorii języka poetyckiego. Nie formułując – poza wypowiedziami lirycznymi – programu działania, rozporządzał jednak głęboką zakorzenioną świadomością własnego nowatorstwa. Podzielało owe przeświadczenia wielu krytyków. Tuwim – sądzili oni – wyraził swą osobowość liryczną w sposób nader trwały i rewolucyjny
(A. Gronczewski, Obroty „Rzeczy czarnoleskiej” – Julian Tuwim [w:] Poeci dwudziestolecia międzywojennego, Warszawa 1982, s. 353-354).

W przemówieniu żałobnym, poświęconym autorowi Wiosny Kazimierz Wyka powiedział: Żegnając wielkiego poetę pośród żywych, witamy go zarazem tam, dokąd już dawno wkroczył stopą nieomylną – w wielkiej tradycji poezji polskiej, w pamięci ludu polskiego, w pokładach mowy polskiej, która żywić będzie przyszłych poetów jego zdobyczą, miazgą jego wysiłku twórczego, jaka weszła już w gałąź i liść drzewa poezji polskiej (K. Wyka, Drzewo poezji polskiej [w:] Rzecz wyobraźni, Warszawa 1959, s. 119).

W studium Poetyka Tuwima a polska tradycja literacka z 1962 roku Michał Głowiński uważa, że funkcją poezji autora Rzeczy czarnoleskiej jest pośrednictwo, adaptacja, wewnętrzna tożsamość oraz łączność (M. Głowiński, Poetyka Tuwima a polska tradycja literacka, Warszawa 1962). Z tą opinią nie zgadza się Ryszard Matuszewski: (…) jako zasadnicze kryterium wartościowania Głowiński przyjmuje zjawisko, które nazywa „procesem historyczno-literackim” czy też „ciągiem rozwojowym liryki”, przy czym poezji Tuwima przypada według niego w tym procesie rola ogniwa, które coś zamyka, a niczego nie otwiera. (…) Wydaje mi się, że trudno o tezę, która by w sposób bardziej dogmatyczny ujmowała problem tzw. rozwoju poezji i – w związku z tym, przy całej sumienności analitycznych wywodów badacza – bardziej krzywdziła wielkiego poetę, określając jego miejsce na mapie liryki polskiej (R. Matuszewski, Przejście przez czyściec, „Kultura”, 23-30 grudnia 1973, s. 7).

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 - 


  Dowiedz się więcej
1  Rzecz czarnoleska - analiza i interpretacja
2  Mieszkańcy - interpretacja
3  Ranyjulek - analiza i interpretacja



Komentarze
artykuł / utwór: O Tuwimie powiedzieli






    Tagi: