Sokrates tańczący - interpretacja - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Informacje wstępne

Wiersz Sokrates tańczący pochodzi z tomu poetyckiego Juliana Tuwima pod tym samym tytułem, cieszącego się ogromnym powodzeniem wśród czytelników. Popularność tomu była tak duża, że w ciągu dziesięciu lat od premiery, wydawnictwo dodrukowywało egzemplarzy aż trzykrotnie.

Zbiór został wydany drukiem w Warszawie w 1920 roku i zawiera wiersze poety powstałe w różnych okresach jego życia. Odnajdziemy tam utwory z lat 1913 – 1917, które nie zmieściły się w tomie Czyhanie na Boga, a także wiersze z lat 1917 – 1918.

Tuwim w tym tomie złożył pokłon postaci Sokratesa, z którą zapoznał się i oswoił po wielokrotnej lekturze Platońskiego Fedona, Apologii Ksenofonta oraz Chmur Arystofanesa. Przedstawił go jednak odmiennie – jako homo ludens, czyli człowieka bawiącego się.

Interpretacja

Tytułowy wiersz tomu Juliana Tuwima Sokrates tańczący, akcentujący postawę pełną witalności, radość płynącą z życia, hedonizm, dynamizm (ruch, taniec) oraz biologizm człowieka (dziki taniec) jest wierszem programowym. To wyraz nonszalanckiego stosunku poety do historii antycznego bohatera, którą autor Prośby o piosenkę celowo przeinacza i dostosowuje do swoich celów. Poza tym utwór jest apoteozą sił życiowych, sił natury i młodości, nieustannego pędu życiowego, uciech oraz postawy hedonistycznej, kontynuacją motywu dionizyjskości w poezji.

Tuwim pokazuje czytelnikowi nieznane oblicze Sokratesa - jednego z największych filozofów w dziejach ludzkości, który cnotę okrzyknął najwyższą wartością. Jego wizja jest zgoła odmienna od powszechnie obowiązującego wizerunku poważnego mędrca. Antyczny myśliciel nie jest dystyngowanym filozofem ani mistrzem erudycji, lecz afirmującym życie i jego uciechy starszym panem, który – chcąc zaznać trochę swobody – schodzi z pomnika wystawionego mu przez dzieje.

Filozof przedstawiony przez Tuwima, choć stary, to jednak chce tańczyć, bawić się, śpiewać i ucztować. Do towarzyszenia mu podczas zabawy namawia innych. Nie chce myśleć o pracy. Woli leniwie wygrzewać się na prażącym słońcu niczym kot, popijając mędrsze wino, a w chwilach ochoty – oddać się zapomnieniu w obłąkańczym, wręcz obsesyjnym tańcu:
Prażę się w słońcu, gałgan stary...
Leżę, wyciągam się i ziewam.
Stary ja jestem, ale jary:
Jak tęgi łyk pociągnę z czary,
To śpiewam.

Mimo iż jest świadomy powszechnego oburzenia i nieprzychylności otoczenia, wynikającego z jego stylu życia, odrzuca normy i konwenanse nakazujące staremu człowiekowi siedzieć bezczynnie w fotelu. W przypływach dobrego humoru wzmocnionego alkoholem śpiewa sobie beztrosko.
Słońce mi grzeje stare gnaty
I mądry, siwy łeb kudłaty,
A w mądrym łbie, jak wiosną las,
Szumi i szumi mędrsze wino,
A wieczne myśli płyną, płyną,
Jak czas...

Sokrates czuje się dobrze, gdy skupia na sobie uwagę innych. Pragnie wręcz, by mu się przyglądano. Skutecznie zabiega o uwagę środowiska, nie przejmując się uszczypliwymi uwagami swoich uczniów:
Z zaułka śmieją się uczniowie,
Że się mistrzowi kręci w głowie,
Że się Sokrates spił...

Podchodzi do siebie z dystansem, sam z siebie drwi, stać go na prowokację. Nie boi się nazwać siebie wybrańcem (zrywając zatem z własną maksymą „wiem, że nic nie wiem” i poglądem o świadomości własnej niewiedzy, ograniczeń w poznaniu świata), a kpiną zagadnień stanowiących od wieków przedmiot rozważań największych myślicieli, czym jeszcze bardziej prowokuje otoczenie. Wyszydza swoje nauki, drwi z wartości, które wpajał uczniom i które starał się rozpropagować w szerszych kręgach:
Zło! Dobro! - prawda? - Ludzie, bogi,
Cnota i wieczność, czyn i słowo,
I od początku - znów, na nowo,
Bogi i ludzie, dobro, zło,
Rzeczpospolita, słowa, czyny,
Piękno - to, tamto, znowu to! - - -
Mój drogi - kpiny!


Wymowa wiersza jest jednoznaczna. Buntowniczy ton liryku zapowiada protest Tuwima przeciwko epokowości historii. Poeta tym lirykiem – podobnie jak i wieloma swoimi dziełami – stara się jeszcze raz przekonać do swojej witalistycznej filozofii życia. Nie ma w niej miejsca na nudę, bezcelowość czy materializm.

Zamiast tego Tuwim proponuje radośnie cieszyć się ze zwyczajnego życia, afirmować codzienność i oddawać się hedonistycznym uciechom, stawiając za wzór Sokratesa, który w kulminacyjnym punkcie utworu wyznaje, że wszystko jest kpiną. Daje tym samym dowód na to, iż na nic człowiekowi mądrość, jeśli nie będzie szczęśliwy. Tuwim jeszcze raz podkreśla, że wbrew wpajanej od najmłodszych lat nauce, mądrość nie niesie ze sobą szczęścia, lecz polega na uświadomieniu sobie, że aby być szczęśliwym, trzeba szukać w życiu przyjemności i radości płynącej z samego życia.


Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Do krytyków - interpretacja
2  Julian Tuwim - życiorys
3  O Tuwimie powiedzieli



Komentarze: Sokrates tańczący - interpretacja

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 





Streszczenia książek
Tagi: